$

sobota, 20 września 2014

Lot balonem!

 
Ostatnio miałyśmy okazję przeżyć fantastyczną przygodę, dzięki wygranej w konkursie beGLOSSY. W końcu możliwość lotu balonem nie trafia się codziennie :) Gdy tylko pogoda dopisała, zwarte i gotowe, z pełną klasa ruszyłyśmy w przestworza! Wrażenia oczywiście niesamowite :) Zobaczcie naszą mini fotorelację:
Balon ogromny, koszyk za to mikroskopijny :D Ale nawet mimo gorących płomieni tuż nad głowami, zachowałyśmy zimną krew...
Po około godzinnym spokojnym locie i podziwianiu pięknych widoków, przyszedł czas na (nie do końca) miękkie lądowanie. Nasz przylot wywołał oczywiście całkiem spore zamieszanie w pobliskiej wsi (zabrakło tylko czerwonego dywanu). W końcu nie codziennie widuje się dwie, drobne dziewczyny holujące balon na linie :D Ale co jak co, wyszłyśmy z tego z klasą!
Na sam koniec dnia przefantastyczna ekipa baloniarzy zafundowała nam chrzest na aeronautę - ogniem, ziemią i wodą :D (o stan naszych włosów "po" nie pytajcie...) 
Dziękujemy było super! 

xoxo
A i E

PS. Dzięki uprzejmości jednego z przechodniów, możemy podzielić się z Wami, kilkoma krótkimi filmikami z lądowania. Mamy nadzieję, że się spodoba :) Wszystkim zdecydowanie polecamy taką przygodę!







czwartek, 18 września 2014

Must have: New Balance

Jeden z ważniejszych trendów "must have" tego sezonu to kolorowe New Balance. Idealnie sprawdzają się w street stylowych stylizacjach i zdecydowanie rządzą ulicami fashion weeków. Do czego je nosić? No właśnie, do wszystkiego! Jako że pojęcie stylu i mody przestało mieć już jakiekolwiek ograniczenia, możemy kierować się dowolną jego interpretacją. Nasz własny styl powinien być tym, co wyraża nas najlepiej i daje nam poczucie wygody i ekstrawagancji zarazem. Jego poszukiwanie na pewno nie jest łatwe, ale sprawia ogromną radość :) (bo któż nie czuje radości w przebieraniu ciuchów). 

Ja stawiam na Street Casual lub inaczej - Sportową Elegancję. 
Niebieski kolor dodatków to jeden z moich ulubionych w tym sezonie. Porzucone w szafie jeansy zastąpiły materiałowe spodnie na kant. Do tego perłowa biżuteria i czarno-białe paski - zdecydowanie w stylu Coco Chanel :) Kolorowe New Balance możecie połączyć z długim płaszczem, ogromną torebką a nawet sukienką. Wszystkim tym zestawom dodadzą mniej oficjalnego charakteru. Zaryzykujcie! Pozwólcie sobie na małą rewolucję w waszych szafach :)
New Balance - eobuwie.pl
T-shirt - Zara
Spodnie - Stradivarius (kupicie je tutaj)
Naszyjnik - House of Mima
Bransoletki - six

xoxo
A

Photos by Anynous :)



Must have: New Balance

wtorek, 16 września 2014

Jesienne porządki

Nadszedł czas na jesienne porządki. Co więcej, rzecz ta dotyczy nie tylko naszych szaf, które czekają na gruntowną zmianę garderoby ale także naszej urody. Jak poradzić sobie z bałaganem po lecie, a jednocześnie zatrzymać wspomnienie słonecznych dni jak najdłużej? Oto parę pomysłów, które możecie wykorzystać :)
Prawie zawsze skóra po upalnym lecie wymaga intensywnego nawilżenia, warto zainwestować więc w balsamy, które pozwolą dłużej cieszyć się zdobytą na wakacjach piękną opalenizną :) Jeśli jednak, podobnie jak ja, opaliłyście się nierówno (bądź wręcz poparzyłyście skórę i teraz schodzi ona w bardzo nieestetyczny sposób), w pierwszej kolejności postawcie na intensywny peeling całego ciała. Stosowanie go w miarę regularnie przez jakiś czas, pozwoli na dość szybkie pozbycie się nieciekawych plam i przebarwień. 

Do wyrównania kolorytu skóry i nadania jej upragnionego blasku (nie każda z nas miała szansę leżeć plackiem na plaży dłużej niż 1 dzień :P ) polecam krem CC z Bielendy. Jego efekt utrzymuje się naprawdę długo i co najważniejsze, nie pozostawia nierównych smug w przeciwieństwie do innych balsamów brązujących. Ja dodatkowo używam też balsamu ze złotymi drobinkami z Lirene, w połączeniu z kremem CC daje super efekt ;)

Podobnie jak reszta naszego ciała, twarz wymaga odpowiedniego nawilżenia i ewentualnego złuszczenia wyschniętej i przesuszonej skóry. Przy doborze kremu należy zwrócić przede wszystkim uwagę na jej stan - skóra, która nie jest dobrze natłuszczona, nigdy nie będzie nawilżona. Drugą ważną kwestią jest promieniowanie słoneczne - z jednej strony bardzo cieszy nas rumiana, złocista opalenizna z drugiej natomiast, chyba nikt nie jest zadowolony ze starzenia się, a proces ten najbardziej widoczny jest właśnie na twarzy. Stosujmy więc kremy z filtrem minimum 30 SPF przez cały rok (!).

Najlepsza metoda na przesuszone końcówki jest oczywiście ich podcięcie. I nie dajcie sobie nigdy wmówić, że od tego będą rosły szybciej i będą odżywione. Brutalna prawda brzmi: włosy są martwe. Zabieg podcinania końcówek sprawi, że wyglądają estetyczniej, nie są rozdwojone i nie wykruszają się :) co oczywiście jest jak najbardziej wskazane, jeśli chcemy zadbane i pełne wigoru rozpocząć nowy sezon. W co zatem inwestować, aby mieć piękne i błyszczące włosy? Sekretem są maski nawilżające i profesjonalne odżywki oraz szampony. Unikajcie jednak tych z kwasami owocowymi, po lecie wysuszą one wasze włosy jeszcze bardziej. 

Dodatkowo jeśli na co dzień używacie wielu kosmetyków do stylizacji (pianki, lakiery, żele, gumy), warto co jakiś czas zapewnić naszym włosom detoks. Poszukując odpowiedniego szamponu do oczyszczania, natkniecie się zapewne na wiele drogich preparatów... ale jest na to sposób :) Najlepszą i najtańszą opcją jest zakup całkowicie naturalnego, ziołowego szamponu (a przy tym w najniższej cenie ;)). Ja używam szamponu z Green Pharmacy z rumiankiem, ze względu na blond kolor włosów. W ofercie znajdziecie także szampony ze skrzypem, aloesem, nagietkami, cynkiem, olejem arganowym, łopianem i pokrzywą - do każdego typu włosów.

To właśnie to, co odżywia zarówno nasze ciało, twarz jak i włosy :) W okresie letnim zjadamy bardzo dużo świeżych owoców, a co za tym idzie zapewniamy sobie ogromne dawki witamin. Chcąc zachować letnią witalność, nie możemy zapominać o tym także jesienią i zimą. Co prawda dostępność świeżych owoców powoli się zmniejsza, ale już niedługo rozpoczniemy sezon na cytrusy. Pijmy więc naturalne soki z pomarańczy, dadzą nam o wiele więcej niż suplementy diety w rozpuszczalnych tabletkach (Bleh! - przyswajalność mniejsza niż 5%, nie wierzcie reklamom).

Jeśli chcemy zachować letnią opaleniznę, jedzmy np. dużo marchewek, zawarty w nich karoten sprawi, że skóra będzie miała ładniejszy, cieplejszy odcień :) Pamiętajcie przy tym, że marchewki i pomidory to jedyne warzywa, które na gotowaniu nie tracą, a zyskują wartości odżywczych.
Orzechy, nasiona, oleje roślinne i ryby dzięki zawartości kwasów tłuszczowych omega-3 zbawiennie wpłyną na wysuszoną skórę, nawilżą ją od środka i zapobiegną utracie wody.
Porządki w urodzie to nie tylko nasz wygląd zewnętrzny, najważniejsze abyśmy czuły się zdrowe i pełne życia w środku. Dobry nastrój jest podstawą naszego sukcesu nawet w najgorsze i najbardziej pochmurne jesienne dni. Nie zapomnijmy więc o odrobinie wysiłku fizycznego, nie dość, że zapewni nam dawkę endorfin, to także uchroni naszą wakacyjną sylwetkę przed utratą jędrności... wiem, nie chce się... ale czego się nie robi, żeby podbić świat ;)

xoxo
A